-
Patrzę na Ciebie z oddali. Ty mnie nie widzisz, ale ja Ciebie doskonale widzę.
Nic się nie zmieniłeś. Nadal jesteś perfekcyjny. Cholernie perfekcyjny. Twoje
oczy są jak magnez; przyciągają. Wiem, że kobiety Cię uwielbiają.
Tak, jak ja kiedyś Ciebie
uwielbiałam. Boże, jak ja mogłam być taka głupia. Byłam idiotką. Popełniłam
zbrodnię, zakochując się w Tobie. Powinnam iść za to do więzienia.
- Jednak, dzisiaj patrzę na Ciebie z innego powodu.
Wiesz, co robię skarbie? Układam zemstę. Słodką zemstę. Zniszczę Cię.
Ty kiedyś też mnie zniszczyłeś.
-
Już wiem, co zrobię z Twoim sercem. Zrobię dokładnie to, co Ty z moim kilka lat
temu. Zniszczę. Zdeptam. Wyrzucę. Zrobię to. Dzisiaj się nie boję. Jestem
pewna siebie. Cholernie pewna. Zresztą, marzę o Twoim cierpieniu. Obraz
cierpiącego Ciebie, śni mi się po nocach. Dlatego, zrobię wszystko, abyś
cierpiał.
Tak, jak ja.
-
Będę szła po trupach do celu. Nikt mnie nie powstrzyma. Masz idealne życie?
Pięknie. Cieszę się. Tylko, że ja sprawię, że przestanie ono być idealne.
Zamienię Twoje życie w piekło. Będziesz płakał. Gryzł z bólu poduszkę.
Tak bardzo pragnę Twojego cierpienia.
-
Moja zemsta będzie słodka. Tak słodka jak Twoje pocałunki. Ty będziesz
cierpiał, a ja będę szczęśliwa z tego powodu. Zepsuję Twoje serce, tak mocno,
jak Ty zepsułeś moje. Gwarantuję Ci to.
Nasze serca będą zepsute i nikt ich
nie naprawi.
****